Najlepsze do filmu – nachos zapiekane z oliwkami

DSCN3213

 

Dlaczego lubimy słone przekąski? Bo są chrupiące, małe i same wskakują do ust.

Dzisiaj propozycja na nieco bardziej złożoną przekąskę do filmu :)

 

DSCN3209

 

Składniki:

  • opakowanie kukurydzianych nachos (u mnie – serowe)
  • tarty ser
  • oliwki (lub kapary lub inne dodatki, np. szynka)

Piekarnik rozgrzewamy do 150C. Nachos przekładamy na blachę pokrytą pergaminem i posypujemy serem. W jakiej ilości? Zapewne im więcej, tym lepiej, wedle własnego uznania. Dodajemy oliwki. Zapiekamy ok. 15 minut.

Podajemy z salsą, ostrą lub łagodną :)

Reklamy

Toffee cytrynowo-kokosowe

DSC02840

Post ten zainspirowany jest przepisem z bloga Kucharnia i który spodobał mi się „od pierwszego wejrzenia”, a także jest formą utrwalenia akcji Awangarda Smaku i moich ulubionych z niej przepisów.

Mój przepis jest z niewielkimi zmianami – nie użyłam tonki ani czerwonych pomarańczy, zastępując je cytryną i wiórkami kokosowymi.

A przede wszystkim jest to jeden z tych przepisów, który mówi: Nie poddawaj się z byle powodu. Przy pierwszym gotowaniu okazało się, że temperatura była za niska i karmelki rozpływały się. Pomyślałam: Przecież nic się nie stanie, jak je wrzucę z powrotem do garnka? I stało się. Efekty poniżej :)

I naprawdę, można dać sobie radę z toffee nie używając termometru cukierniczego :) Nie jest to trudne, a naprawdę warte polecenia.

DSC02833

Składniki:

  • odfiltrowany sok z 4 cytryn (z tej ilości toffee wychodzą dość intensywnie cytrynowe, dla samego cytrynowego aromatu wystarczą 2) + trochę skórki
  • 3 łyżki wiórek kokosowych
  • 1 szklanka białego cukru
  • 1 szklanka brązowego cukru Demerara
  • 115g masła
  • łyżeczka soli
  • esencja waniliowa (zastąpić można cukrem wanilinowym)
  • 1/3 szklanki gęstej śmietany 30%

Sok przelewamy do niewielkiego garnuszka i odparowujemy, aż zmniejszy objętość o połowę (skoncentruje się), zajmuje to ok. 30-40 minut. Odstawiamy, by ostygł.

Wiórki, cukier, śmietanę, sól, wanilię mieszamy, dodajemy sok z cytryn i znów podgrzewamy. Dodajemy masło.

A teraz, najważniejsze: Masę zagotowujemy, po czym zmniejszamy temperaturę i gotujemy, aż zacznie wyraźnie ciemnieć. Przygotowujemy szklankę z bardzo zimną wodą. Gdy masa będzie miała kolor krówek, co jakiś czas upuszczamy kroplę do szklanki sprawdzając, czy przy opadaniu rozpuszcza się, czy zamienia w twardą, ale elastyczną kulkę. Jeżeli formuje się elegancka kulka, masa jest gotowa (to jest test, który bez użycia termometru cukierniczego pokaże, jaką konsystencję będzie miała masa po ostygnięciu).

Niewielką blaszkę (autorka przepisu podaje, że powinna mieć ok. 20x25cm) wykładamy pergaminem i delikatnie natłuszczamy, odstawiamy w chłodne miejsce na ok. 2-3h.

Po tym czasie, gdy masa będzie twarda wyciągamy ją (najlepiej razem z papierem) na deskę i kroimy w niewielkie prostokąty. Jeżeli zamierzamy zjeść toffee później, lepiej zawinąć je w papierki – nie  rozpuszczą się. Do doraźnej konsumpcji wystarczy przełożyć je na chłodne naczynie :)

Smacznego! :)

 

WIĘCEJ NA TEMAT AKCJI „AWANGARDA SMAKU” ZNAJDUJE SIĘ TUTAJ:

Awangarda Smaku

awangarda smaku

Wykwintne jaja z kawiorem

jaja z kawiorem

 

Zacznę od tej drugiej – czytajmy etykiety! Ostatnio w pewnym markecie natknęłam się na słoiczki pełne różowych i zielonych kulek, które okazały się… kawiorem z wodorostów. Czy zamiast podróbek nie lepiej zadowolić się tańszym, ale PRAWDZIWYM produktem? Wygląda na to, że problem autentyczności nie dotyczy tylko celebrytów…

Od czasu do czasu, fundując sobie odrobinę luksusu, można pomyśleć o wytrawnej przekąsce :) Ja użyłam czerwonego kawioru, pochodzącego z ryb z gatunku łososiowatych. Najlepszy jakościowo (i najdroższy za razem) jest czarny kawior, pochodzący od ryb z gatunku jesiotrowatych podawany tradycyjnie z blinami i szampanem.

SKŁADNIKI:

  • 5 jaj ugotowanych na twardo
  • mała puszka kawioru
  • łyżeczka majonezu
  • słodka i ostra papryka
  • liście bazylii do dekoracji

Jaja przekrajamy na połówki i łyżeczką przekładamy żółtka do osobnej miseczki. Dodajemy do nich łyżeczkę majonezu oraz paprykę. Na koniec powstałą masę delikatnie mieszamy z kawiorem – nie podaję proporcji, dostosujcie je do własnego smaku i gustu.

Masę kawiorową nakładamy z powrotem do białek i dekorujemy listkami bazylii. Podajemy ze schłodzonym białym winem :)

 

Ruska przekąska

Farsze takie jak do pierogów wykorzystywane są na rozmaite sposoby. Ja wykorzystałam farsz do pierogów ruskich w cieście francuskim, w efekcie powstała przyjemnie sycąca przekąska z domową nutą. Dodatek sezamu to strzał w dziesiątkę, ponieważ przełamuje mało pikantny farsz i neutralne ciasto.

W tej „konserwatywnej” wersji nie użyłam ziół ani mięsnych dodatków, chociaż na pewno dobrze będą tu pasować.

Inspirację do dzisiejszego przepisu znalazłam na blogu Magia w kuchni.

Składniki:

  • 2 opakowania ciasta francuskiego
  • 800g ziemniaków
  • 250g półtłustego twarogu
  • 2 duże cebule
  • sól, pieprz
  • jajko
  • sezam

Ziemniaki dokładnie szorujemy i gotujemy w mundurkach, studzimy, obieramy. Cebulę siekamy i smażymy na złoto (najsmaczniejsza wg mnie jest usmażona na klarowanym maśle). Twaróg i ziemniaki mielimy, dodajemy cebulę i mieszamy, aż powstanie gładka masa. Doprawiamy solą i pieprzem.

Arkusze ciasta francuskiego rozwijamy, na jednym końcu nakładamy ok. 4 łyżki nadzienia. Ciasno zwijamy, kroimy na „paszteciki” o grubości ok. 3cm.

Jajko rozkłócamy w małej miseczce i smarujemy nim każdy „pasztecik”. Posypujemy sezamem.

Pieczemy 20 minut w temperaturze 210C.

Moim osobistym zdaniem lepiej smakują na zimno :)

 

Zdrowa przekąska – francuskie ślimaczki z warzywami

Jedna z poznańskich piekarni oferuje „drożdżówki pikantne”, które były jedną z moich ulubionych przekąsek podczas studiów :) Próbowałam odtworzyć ten smak w domu i wyszło moim zdaniem jestem coraz bliżej.

Tak czy inaczej, takie ślimaczki świetnie nadają się na spotkania i imprezy. Na kęs albo na dwa, szybko znikają z talerza:)

Składniki:

  • opakowanie ciasta francuskiego 500g (ja użyłam takiego w gotowych listkach)
  • 500g włoszczyzny w paskach
  • 200g koncentratu pomidorowego
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz, pieprz kajeński/chilli

Warzywa i czosnek podsmażamy na patelni. Dodajemy koncentrat pomidorowy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem oraz chilli (w zależności od indywidualnych upodobań). Odstawiamy do ostygnięcia

Piekarnik rozgrzewamy do 200C.

Na cieście rozkładamy równomiernie warzywa i delikatnie zwijamy. Wycinamy ze zwiniętego ciasta ślimaczki grubości ok. 3cm.

Pieczemy 15-20 minut.

 

Racuszki kokosowe

Po serii eksperymentów z dodatkami do racuszków, przyszła kolej na zabawę z ciastem. Tym razem postanowiłam użyć mleka kokosowego zamiast zwykłego (uwaga liczący kalorie: mleko kokosowe jest dość tłuste, więc te racuszki do najlżejszych nie należą). Mało kokosowe? Dodajmy wiórki i klasyczna placki zyskują nutę egzotyki.

Dodatek piany z białek sprawia, że są puszyste i lekkie.

Melko kokosowe stanowi dobrą alternatywę dla tych, którzy nie mogą lub nie chcą spożywać mleka kokosowego. Dodatkwo produkt ten zawiera sporą ilość potasu, który, wraz z magnezem, korzystnie wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego.

Składniki:

  • 8 kopiastych łyżek mąki
  • 3 jajka
  • 200ml mleka kokosowego
  • 4 łyżeczki brązowego cukru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 4 łyżki wiórków kokosowych (ja użyłam tych dużych)
  • olej do smażenia

Białka oddzielamy od żółtek. Żółtka łączymy z mąką, cukrem, proszkiem i szczyptą soli i wiórkami. Białka ubijamy na sztywną pianę i delikatnie łączymy łyżką z resztą ciasta.

Ciasto nakładamy łyżką na rozgrzany tłuszcz, formując małe placuszki. Uwaga: smażymy na małym ogniu, ponieważ dzięki zawartości piany z białek racuszki łatwo się przypalają.