Dżem z czerwonych porzeczek

czerwone_porzeczki

Pełnia lata!

Dlaczego z czerwonych? Ponieważ jest raczej nie do zdobycia na sklepowych półkach. I dlatego, że to, co z czerwonych porzeczek smakiem przypomina mi lato.

Wcześniej gościł także SERNIK NA ZIMNO Z CZERWONYMI PORZECZKAMI.

Składniki (3 słoiczki):

  • 1/2 kg czerwonych porzeczek (bez ogonków, dokładnie opłukanych)
  • 120g białego cukru
  • 200g cukru żelującego 2:1

Porzeczki zagotowujemy z cukrem, aż wydzieli się sok i gotujemy ok. 20 minut. Następnie dodajemy cukier żelujący i gotujemy 3 minuty (zgodnie z przepisem na opakowaniu).

Przygotowujemy 3 nieduże słoIczki, wyparzamy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Przekładamy dżem i pasteryzujemy 15 minut.

Więcej o pasteryzacji znajdziesz TUTAJ

 

Przepis bierze udział w akcji:

Sernik na zimno z czerwonymi porzeczkami

Pomysł na lekkie, niezbyt słodkie ciasto na lato. A na dodatek zdrowie i lekkie. Możemy jeść, bez wyrzutół sumienia :)

Połączenie korzennego cynamonu i świeżej kwaskowatości porzeczek to coś, co na pewno chciałabym wypróbować jeszcze raz. Najpewniej, przy okazji owsianki „ze słoika”, która ostatnio robi się dramatycznie popularna (zapewne za sprawą słoików, muszę spróbować i dowiedzieć się, co zmienia słoik…).

Pomysł zaczerpnęłam z bloga Lepszy Smak i muszę powiedzieć, że przepisy aniado sprawdzają się za każdym razem :) Mój przepis jest nieco zmieniony, niemniej tylko nieznacznie odbiega od oryginału.

Składniki:
Masa serowa

  • 1kg twarogu mielonego (3krotnie, sernikowego)
  • 7 łyżeczek żelatyny
  • 4 łyżki fruktozy

Biszkopt

  • 1/3 szklanki mąki pszennej typ 450 lub 405
  • 1/6 szklanki mąki pszennej razowej
  • 2 jajka
  • pół szklanki fruktozy
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki cynamonu

Galaretka

  • 1/2kg czerwonych porzeczek
  • galaretka poziomkowa (lub inna, czerwona)

Najpierw biszkopt. Oddzielamy białka od żółtek. Białka miksujemy, aż będą dość ubite i szkliste, następnie powoli dodajemy cukier, aż utworzy się sztywna piana. Żółtka ubijamy z cukrem na kogel-mogel. Mąki z proszkiem i cynamonem przesiewamy, łączymy najpierw z żółtkami, a następnie łyżką dodajemy pianę z białek i mieszamy delikatnie. Pieczemy w tortownicy o średnicy 25-26cm przez 30 minut w temperaturze 180C. Po upieczeniu biszkopt wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy, by ostygł.

Następnie robimy masę serową. Żelatynę rozpuszczamy w 1/2 szklanki zimnej wody i odstawiamy na 10 minut. Twaróg mieszamy z fruktozą. Żelatynę podgrzewamy delikatnie (ja zrobiłam to, wg przepisu aniado, w kuchence mikrofalowej, 30 sekund), następnie dodajemy do niej 2-3 łyżki masy serowej, po czym wlewamy do sera i miksujemy. Wylewamy na ostudzony biszkopt i wstawiamy do lodówki.

Galaretkę robimy wg przepisu na opakowaniu. Porzeczki oddzielamy od gałązek i układamy na masie serowej. Zalewamy tężejącą galaretką (ja nie użyłam całej, tylko tyle, by przykryła owoce, ale przez to ciasto jest bardziej kwaskowate).

Dekorujemy świeżą miętą :)

JEŻELI SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS, ZOBACZ KONIECZNIE RÓWNIEŻ:

MINISERNICZKI TRUSKAWKOWE

Czarne perły i najlepsze ciasto drożdżowe – pięciogwiazdkowe

To najpierw o drożdżowym.

Nie zawsze wyjdzie mi sernik, za biszkoptem nie przepadam, ale ciasto drożdżowe to jedna z tych (niezbyt wielu) rzeczy, która wychodzi mi najlepiej. Inaczej oczywiście zrobimy ciasto na pizze, inaczej placek, a inaczej rogaliki, na które przepis poniżej.

Czego potrzeba do dobrego ciasta? Na pewno cierpliwości. Unikam przepisów w stylu „ekspresowe i dobre ciasto drożdżowe” oraz zawierających drożdże instant. Owszem, wyjdzie dobre, ale nie TAKIE.

Kupując drożdże zwróćmy uwagę na ich termin przydatności. Jeżeli mają jeszcze conajmniej dwa tygodnie, znaczy, że są świeże. Dodatkowo powinny być gładką, szarą bryłką, która łatwo się kruszy. Na takich drożdach ciasto wyrośnie wspaniale.

Ponadto drożdże lubią ciepło – zaczyn powinien mieć temperaturę pokojową, podobnie jak inne składniki. Ciasto wyrastać też powinno w ciepłym miejscu. To naprawdę ważne – sprzyja rozmnażaniu drożdży, co z kolei sprawia, że ciasto jest lepiej wyrośnięte i lżjsze.

Dodatkowo ciasto powinno wyrastać nieco dłużej niż przepisowo „do podwojenia objętości”. Z doświadczenia zauważyłam, że to za mało. To ciasto, które jest w przepisie rosło u mnie ponad dwie godziny (czylo podwajało swoją objętość przynajmniej 4 razy) i wyszło idealnie napowietrzone i lekkie.

Zakup czarnych porzeczek skłonił mnie do poeksperymentowania ze słodyczą i tak oto narodziły się rogaliki drożdżowe z porzeczkami i czekoladą :)

Składniki:

  • szklanka kwaśnej śmietany 18%
  • 50g (pół kostki) świeżych drodży
  •  łyżka cukru
  • szczypta soli
  • 500g mąki
  • 200g masła
  • 2 jajka
  • świeże czarne porzeczki lub powidła porzeczkowe
  • tabliczka (lub dwie :) ) gorzkiej czekolady 70%

Śmietanę mieszamy z cukrem i solą, wkuszamy drożdże i mieszamy, aż skłądniki się połączą. Odstawiamy przykryte w ciepłe miejsce

Mąkę przesiewamy na stolnicę, siekammy szerokim nożem z masłem. Wbijamy jajka i lekko zagniatamy. Dodajemy rozczyn i zaniatamy, aż ciasto zacznie odstawać od rąk i będzie gładkie.

Ciasto przekładamy do miski, przykrywamy pokrywką lub ściereczką i odstawiamy na ok.2h, co pół godziny lekko je gniotąc, by nie uciekło z miski :)

Po tym czasie ciasto po kawałki rozwałkowujemy, wykrawamy okrąg który następnie dzielimy na ćwiartki (wielkość okręgu dostosujmy do wielkości rogalików, które chcemy otrzymać). Na każdy trójkąt nakładamy po 5-6 porzeczek lub łyżeczkę powideł i zawijamy, zaczynając od szerszego brzegu.

Piekarnik nagrzewamy do 180C i pieczemy rogaliki ok. 20 minut,

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i polewamy nią gorące rogaliki.