Deser „Jabłecznik” – bez pieczenia

jablecznik_deser

Jak wiele dobrych pomysłów, ten także wziął się z… lenistwa. Polecam wszystkim, którzy mają ochotę na jabłecznik, ale nie mają ochoty piec ;)

Składniki (3 porcje):

  • 5-6 jabłek (najlepiej Antonówek)
  • łyżka esencji waniliowej lub laska wanilii
  • pół łyżeczki cynamonu
  • brązowy cukier do smaku (ja dodałam ok. 50g)
  • słomka ptysiowa
  • na wierzch, według uznania – kostki gorzkiej czekolada (moja opcja), bita śmietana, lody

Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Przekładamy do garnka, dodajemy cukier, wanilię oraz cynamon. Podgrzewamy, aż masa puści sok i redukujemy.

Przygotowujemy trzy wysokie szklanki. Na dno wsypujemy pokruszoną słomkę ptysiową. Nakładamy 2-3 łyżki gorącej masy jabłkowej. Powtarzamy, aż wypełnimy szklanki.

Podajemy na gorąco :)

Jabłecznik wg Danuty Wałęsy

jablecznik_danutawalesa

 

Wczoraj odbyła się uroczysta premiera filmu Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei”. Wcześniej pani Wałęsa opublikowała swoje wspomnienia, a na deski teatru przeniosła je Krystyna Janda. Aktorka opowiada o tym w magazynie C’est la vie, podając także przepis na jabłecznik, który „Danuta W. piekła przez całe życie”.

Pozostajemy więc w tych klimatach, trochę apolitycznie i delikatnie omijając dyskusje o gustach i kinematografii. Przepis, nieco przeze mnie zmieniony w praktyce, ukazał się w magazynie C’est la vie lipiec-sierpień 2013.

Składniki:

  • 6 żółtek
  • pół szklanki cukru
  • 200g masła (kostka)
  • 3 szklanki mąki
  • wanilia (cukier wanilinowy, ekstrakt lub „zapach”)
  • łyżka kwaśnej śmietany
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • jabłka (najlepiej Antonówki) ok. 5 szt.

Żółtka ucieramy z masłem, wanilią i cukrem na puszystą masę. Dodajemy łyżkę śmietany, następnie mąkę przesianą z proszkiem. Wylewamy na blaszkę standardowej wielkości.

Jabłka obieramy i kroimy w półksiężyce, plasterki itp. Układamy na cieście.

Pieczemy ok. 45-50 minut w temperaturze 180C.

Dietetyczny deser na jesienną chandrę

Wbrew pozorom deser, który poprawił mi humor nie zawierał tony czekolady, ciastek ani alkoholu (chociaż można oczywiście pokusić się na BLOK CZEKOLADOWY). Lekki, owocowy, posypany prażonym muesli przenosi z powrotem do letnich miesięcy. Polecam!

Bezpośrednią inspiracją były jabłka, taki prosto z drzewa, niepryskane, nieprzesadnie dorodne (w końcu bez chemii!), ale za to pyszne i słodkie :)
Składniki:

  • 1 opakowanie galaretki malinowej lub o smaku owoców leśnych
  • 4-5 małych jabłek
  • pół łyżeczki skórki otartej z cytryny
  • 5 łyżek błyskawicznych płatków owsianych
  • 4-5 łyżki muesli

Galaretkę rozpuszczamy w 1/2 litra gorącej wody i ostawiamy do wystygnięcia (nie: stężenia!). Jabłka kroimy w ósemki.

Gdy galaretka wystygnie, miksujemy ją na gładką masę z jabłkami, skórką cytrynową (można do smaku dodać jeszcze kilka kropel soku z cytryny) i płatkami owsianymi.

Małą keksówkę (lub inną niewielką foremkę) wykładamy folią aluminiową i wlewamy masę. Wstawiamy do lodówki, aż stężeje. Przed wyjęciem delikatnie ogrzewamy formę gorącą wodą, by deser zachował swój kształt.

Deser podajemy pokrojony w grube plastry, posypany muesli uprażonym na suchej patelni.

 

JEŻELI SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS, ZOBACZ KONIECZNIE RÓWNIEŻ:

BEZTŁUSZCZOWA TARTA BORÓWKOWO-BANANOWA

 

CIASTECZKA DIGESTIVE Z CZEKOLADĄ