Deser „Jabłecznik” – bez pieczenia

jablecznik_deser

Jak wiele dobrych pomysłów, ten także wziął się z… lenistwa. Polecam wszystkim, którzy mają ochotę na jabłecznik, ale nie mają ochoty piec ;)

Składniki (3 porcje):

  • 5-6 jabłek (najlepiej Antonówek)
  • łyżka esencji waniliowej lub laska wanilii
  • pół łyżeczki cynamonu
  • brązowy cukier do smaku (ja dodałam ok. 50g)
  • słomka ptysiowa
  • na wierzch, według uznania – kostki gorzkiej czekolada (moja opcja), bita śmietana, lody

Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Przekładamy do garnka, dodajemy cukier, wanilię oraz cynamon. Podgrzewamy, aż masa puści sok i redukujemy.

Przygotowujemy trzy wysokie szklanki. Na dno wsypujemy pokruszoną słomkę ptysiową. Nakładamy 2-3 łyżki gorącej masy jabłkowej. Powtarzamy, aż wypełnimy szklanki.

Podajemy na gorąco :)

Reklamy

Szybki deser – pianka cytrynowa

pianka_cytrynowa

Kto nie lubi szybkich i prostych deserów na bazie składników, które zazwyczaj mamy w lodówce? :)

Piankę podać możemy z dowolnymi owocami (u mnie: maliny, mięta i czerwone porzeczki), a także kawałkami czekolady, żelkami i czymkolwiek jeszcze, co przyjdzie nam do głowy :)

Składniki:

  • 4 rozdzielone jaja (żółtka i białka)
  • 120g cukru pudru
  • sok z 1 cytryny + skórka
  • 15g żelatyny
  • 1/2 szklanki ciepłej wody
  • owoce lub inne dodatki

Żółtka ubijamy z 80g cukru pudru na białą i puszystą masę. Białka ubijamy, pod koniec dodajemy resztę (40g) pudru, do uzyskania sztywnej piany. Delikatnie, za pomocą łyżki łączymy ubite białka oraz żółtka.

Dodajemy sok oraz skórkę z cytryny.

Żelatynę rozpuszczamy z wodzie i dodajemy do masy. Dokładnie mieszamy sięgając do dna miski – znacznie cięższa żelatyna będzie opadać na dno i spowoduje, że pianka na dole będzie bardzo sztywna, a u góry – płynna.

Przekładamy do miseczek, dekorujemy i wstawiamy do lodówki na 30 minut.

Wielofunkcyjna cytryna w syropie

cytrynawsyropie

Chyba najciekawszy przetwór tego roku :)

Jak wykorzystać taką cytrynę? Nada się wszystko – skórka, miąższ oraz syrop.

  • Skórkę: do dekoracji potraw, sałatek i ciast, pokrojona w paseczki lub posiekana)
  • Miąższ: łyżeczka takiego miąższu położona na grillowaną rybę nada jej niezwykły smak; wymieszana z tapioką tworzy świetny dip
  • Syrop: sosy, desery, nasączanie ciast, marynowanie mięsa i ryby

Na razie tyle przychodzi mi do głowy :)

Przepis niestety jest mocno orientacyjny, postaram się opisać go możliwie dokładnie.

  • cytryny (dowolna ilość)
  • woda
  • cukier (w proporcji z wodą 1:2)

Cytryny zalewamy wodą (tak, by były przykryte, ale by wody nie było za dużo – woda wyciąga smak z cytryn i syrop będzie słabszy). Następnie sprawdzamy, ile wody zużyjemy. Jeśli np. litr, dodajemy do niego 500g cukru. Jeśli 2 litry – kilogram.

Cytryny zagotowujemy i gotujemy ok. 5 minut. Następnie odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Czynność powtarzamy czterokrotnie, za każdym razem cytryny studząc, aż będą zimne (w temp. pokojowej).

Takie cytryny możemy przechowywać w lodówce, zużyć od razu lub zawekować na przyszły użytek.

 

Deser jogurtowy z żurawiną

deserjogurtowy_żurawina

Pewna sieć supermarketów z charakterystycznym jinglem reklamowym od jakiegoś czasu ma w swoim asortymencie mrożoną żurawinę. Skończyło się oczywiście tym, że przez 3 dni z rzędu na stole gościła żurawina, raz na słodko, raz na słono.

żurawina

W związku z upałami proponuję Wam szybki i lekki deser z żurawiną. Przepis zakłada przygotowanie własnej żurawiny w cukrze, ale można skorzystać z gotowej.
Podobnie jak dla tych, którzy chcą ograniczyć cukier, jogurt waniliowy zastąpić można naturalnym. Kombinacji jest, jak zwykle, mnóstwo :)

PS Tak przygotowaną żurawinę można przechowywać w słoiku lub podawać do mięs. Żurawina łatwo i elegancko żeluje, więc nie ma obawy, że zrobi się sok :)

Więcej z żurawiną znajdziecie TUTAJ

Składniki (4 porcje)

  • 4 opakowania jogurtu waniliowego (małe kubeczki) (nie: serek homogenizowany!)
  • 4 opakowania jogurtu naturalnego (jw)
  • 200g mrożonej żurawiny
  • 200g cukru
  • granola do posypania

Żurawinę w garnku mieszamy z cukrem, odstawiamy na ok 1/2 godziny, aż puści nieco soku. Następnie zagotowujemy i gdy owoce będą się gotować, lekko je dociskamy, by uzyskać więcej soku. Gotujemy jeszcze ok. 30 minut. Zestawiamy z ognia i studzimy.

Na dno szklanki nakładamy pół opakowania jogurtu waniliowego, następnie kopiastą łyżkę zimnej żurawiny. Na wierzch nakładamy jogurt naturalny – cały kubeczek. Następnie resztę waniliowego. Dekorujemy granolą i kilkoma owocami. Przed podaniem chłodzimy w lodówce.

Toffee cytrynowo-kokosowe

DSC02840

Post ten zainspirowany jest przepisem z bloga Kucharnia i który spodobał mi się „od pierwszego wejrzenia”, a także jest formą utrwalenia akcji Awangarda Smaku i moich ulubionych z niej przepisów.

Mój przepis jest z niewielkimi zmianami – nie użyłam tonki ani czerwonych pomarańczy, zastępując je cytryną i wiórkami kokosowymi.

A przede wszystkim jest to jeden z tych przepisów, który mówi: Nie poddawaj się z byle powodu. Przy pierwszym gotowaniu okazało się, że temperatura była za niska i karmelki rozpływały się. Pomyślałam: Przecież nic się nie stanie, jak je wrzucę z powrotem do garnka? I stało się. Efekty poniżej :)

I naprawdę, można dać sobie radę z toffee nie używając termometru cukierniczego :) Nie jest to trudne, a naprawdę warte polecenia.

DSC02833

Składniki:

  • odfiltrowany sok z 4 cytryn (z tej ilości toffee wychodzą dość intensywnie cytrynowe, dla samego cytrynowego aromatu wystarczą 2) + trochę skórki
  • 3 łyżki wiórek kokosowych
  • 1 szklanka białego cukru
  • 1 szklanka brązowego cukru Demerara
  • 115g masła
  • łyżeczka soli
  • esencja waniliowa (zastąpić można cukrem wanilinowym)
  • 1/3 szklanki gęstej śmietany 30%

Sok przelewamy do niewielkiego garnuszka i odparowujemy, aż zmniejszy objętość o połowę (skoncentruje się), zajmuje to ok. 30-40 minut. Odstawiamy, by ostygł.

Wiórki, cukier, śmietanę, sól, wanilię mieszamy, dodajemy sok z cytryn i znów podgrzewamy. Dodajemy masło.

A teraz, najważniejsze: Masę zagotowujemy, po czym zmniejszamy temperaturę i gotujemy, aż zacznie wyraźnie ciemnieć. Przygotowujemy szklankę z bardzo zimną wodą. Gdy masa będzie miała kolor krówek, co jakiś czas upuszczamy kroplę do szklanki sprawdzając, czy przy opadaniu rozpuszcza się, czy zamienia w twardą, ale elastyczną kulkę. Jeżeli formuje się elegancka kulka, masa jest gotowa (to jest test, który bez użycia termometru cukierniczego pokaże, jaką konsystencję będzie miała masa po ostygnięciu).

Niewielką blaszkę (autorka przepisu podaje, że powinna mieć ok. 20x25cm) wykładamy pergaminem i delikatnie natłuszczamy, odstawiamy w chłodne miejsce na ok. 2-3h.

Po tym czasie, gdy masa będzie twarda wyciągamy ją (najlepiej razem z papierem) na deskę i kroimy w niewielkie prostokąty. Jeżeli zamierzamy zjeść toffee później, lepiej zawinąć je w papierki – nie  rozpuszczą się. Do doraźnej konsumpcji wystarczy przełożyć je na chłodne naczynie :)

Smacznego! :)

 

WIĘCEJ NA TEMAT AKCJI „AWANGARDA SMAKU” ZNAJDUJE SIĘ TUTAJ:

Awangarda Smaku

awangarda smaku

Lekki i orzeźwiający krem cytrynowy

 

 

Orzeźwiający, a za razem sycący deser o konsystencji zbliżonej do budyniu. Najlepiej komponuje się z dramatami psychologicznymi oglądanymi wieczorową porą :)

Składniki:

  • 1 szklanka cukru
  • 2 jajka
  • 2 szklanki zimnej wody
  • kopiasta łyżka masła
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • sok z 1 cytryny + starta skórka

Jajka ubijamy z cukrem i skórką na puszystą masę. Mąkę ziemniaczaną mieszamy z sokiem z cytryny i wodą, dodajemy do jajek, ubijając. Dodajemy masło, po czym stawiamy na średnim ogniu, ciągle mieszając, aż zagotuje się i zgęstnieje.
Podajemy na zimno lub na ciepło, z herbatnikami lub bez :)