Kabobs – limonkowe szaszłyki drobiowe

20140805_150234

 

Niskotłuszczowe danie, banalnie proste w przygotowaniu. Osobiście bardzo lubię mięso przyrządzone na słodko, a ta wersja na dodatek ma pyszny, świeży aromat limonki. Dobre zarówno na grilla na świeżym powietrzu (a to już pewnie ostatni moment!), jak i grilla…  elektrycznego w kuchni :)

(Ostatnio na blogu Venidle panuje fatum na niezbyt dobre zdjęcia, ale obiecuję, że w końcu to się poprawi ^^)

Składniki (dla 3 osób):

  • 4 piersi kurczaka o wadze około 500g
  • 3-4 łyżki marmolady cytrynowej
  • 1 łyżeczka białego octu winnego
  • sok i skórka z jednej limonki
  • sól, pieprz
  • patyczki do szaszłyków

Marmoladę, ocet, skórkę oraz sok z limonki mieszamy w miseczce. Doprawiamy solą oraz pieprzem do smaku.

Kurczaka kroimy w cienkie paseczki i nadziewamy na patyczki w taki sposób, by każdy pasek mięsa tworzył literę „S”.

Rozgrzewamy grill. Szaszłyki smarujemy sosem i układamy na ruszcie, smażymy przez 5 minut. Następnie obracamy je, ponownie smarując sosem. Czynność powtarzamy jeszcze dwa razy.

Kabobs najlepiej smakują z owocową salsą lub słodkim chutney :)

 

 

Reklamy

Szybki deser – pianka cytrynowa

pianka_cytrynowa

Kto nie lubi szybkich i prostych deserów na bazie składników, które zazwyczaj mamy w lodówce? :)

Piankę podać możemy z dowolnymi owocami (u mnie: maliny, mięta i czerwone porzeczki), a także kawałkami czekolady, żelkami i czymkolwiek jeszcze, co przyjdzie nam do głowy :)

Składniki:

  • 4 rozdzielone jaja (żółtka i białka)
  • 120g cukru pudru
  • sok z 1 cytryny + skórka
  • 15g żelatyny
  • 1/2 szklanki ciepłej wody
  • owoce lub inne dodatki

Żółtka ubijamy z 80g cukru pudru na białą i puszystą masę. Białka ubijamy, pod koniec dodajemy resztę (40g) pudru, do uzyskania sztywnej piany. Delikatnie, za pomocą łyżki łączymy ubite białka oraz żółtka.

Dodajemy sok oraz skórkę z cytryny.

Żelatynę rozpuszczamy z wodzie i dodajemy do masy. Dokładnie mieszamy sięgając do dna miski – znacznie cięższa żelatyna będzie opadać na dno i spowoduje, że pianka na dole będzie bardzo sztywna, a u góry – płynna.

Przekładamy do miseczek, dekorujemy i wstawiamy do lodówki na 30 minut.

Lemoniada fiołkowa Diavolo Violette

lemoniada_fiolkowa

Czym pachnie Tuluza? Fiołkami!

Większość smaków, które uznajemy za francuskie bez problemu dostępnych jest w Polsce. Jednak z fiołkami sprawa ma się nieco gorzej – sporadycznie natknąć się można głównie na syrop fiołkowy (głównie na przepisy, niestety). A te urocze kwiatki mają zdecydowanie więcej do zaoferowania! Na wstępie jednak klasyk – Diavolo Violette, lemoniada fiołkowa, również w wersji alkoholowej.

Składniki (1 szklanka napoju/drinka)

  • łyżka syropu cytrynowego (gotowego lub DOMOWEGO)
  • 2 łyżki syropu fiołkowego (PRZEPIS TUTAJ, jednakże o tej porze roku raczej korzystać będziemy z gotowego)
  • woda i lód do uzupełnienia szklanek

Do drinka dodatkowo:

  • 50ml wódki
  • plasterek cytryny

Do szklanki wlewamy syropy (i opcjonalnie alkohol). Wlewamy wodę do wysokości 3/4 szklanki i uzupełniamy lodem. Wrzucamy cytrynę i/lub miętę.

 

 

Wielofunkcyjna cytryna w syropie

cytrynawsyropie

Chyba najciekawszy przetwór tego roku :)

Jak wykorzystać taką cytrynę? Nada się wszystko – skórka, miąższ oraz syrop.

  • Skórkę: do dekoracji potraw, sałatek i ciast, pokrojona w paseczki lub posiekana)
  • Miąższ: łyżeczka takiego miąższu położona na grillowaną rybę nada jej niezwykły smak; wymieszana z tapioką tworzy świetny dip
  • Syrop: sosy, desery, nasączanie ciast, marynowanie mięsa i ryby

Na razie tyle przychodzi mi do głowy :)

Przepis niestety jest mocno orientacyjny, postaram się opisać go możliwie dokładnie.

  • cytryny (dowolna ilość)
  • woda
  • cukier (w proporcji z wodą 1:2)

Cytryny zalewamy wodą (tak, by były przykryte, ale by wody nie było za dużo – woda wyciąga smak z cytryn i syrop będzie słabszy). Następnie sprawdzamy, ile wody zużyjemy. Jeśli np. litr, dodajemy do niego 500g cukru. Jeśli 2 litry – kilogram.

Cytryny zagotowujemy i gotujemy ok. 5 minut. Następnie odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Czynność powtarzamy czterokrotnie, za każdym razem cytryny studząc, aż będą zimne (w temp. pokojowej).

Takie cytryny możemy przechowywać w lodówce, zużyć od razu lub zawekować na przyszły użytek.