Domowe, słodkie prezenty

CZEKOLADA (3)

Miło jest dostawać prezenty, a jeszcze milej otrzymać coś zrobionego własnoręcznie. Jeśli myślisz, że „nie masz czasu na takie rzeczy” to proponuję zapoznać się z tym przepisem :)

Składniki:

  • 3 tabliczki białej czekolady (tak tak, nie ma z tym wiele zabawy!)
  • garść prażonych pistacji
  • 10-15 szt suszonej żurawiny
  • 5-7 suszonych moreli
  • forma do czekolady (ja użyłam pudełka z litego drewna o wymiarach ok. 17x17cm wewnętrznie)
  • folia spożywcza

Pistacje obieramy i parzymy, by obrać je ze skórki – ich zielony kolor będzie bardzo pożądany :), następnie siekamy. Morele i żurawinę kroimy w paski.

Czekoladę łamiemy na kawałki i rozpuszczamy delikatnie w kąpieli wodnej: do rondelka wlewamy gorącej wody, nad nią umieszczamy miskę z połamaną czekoladą i czekamy, aż czekolada się rozpuści. Wody w rondelku nie podgrzewamy!

Pudełko (lub inną formę, rzecz gustu) wykładamy folią spożywczą i wylewamy rozpuszczoną czekoladę. Czekamy chwilę, aż czekolada nieco ostygnie, ale wciąż jej wierzch się nie zetnie. Na nim układamy bakalie.

Czekoladę odstawiamy na noc do lodówki. Po tym czasie możemy ją zapakować, np. tak:

CZEKOLADA (1)

Reklamy

Tarta mascarpone z kurczakiem [fotorelacja]

tarta_z_kurczakiem

Długo wyczekiwana „tarta” Marty w końcu jest :)

Bardzo cieszę się, że przepis ten gościć może na blogu Venidle, ponieważ kto raz tej tarty spróbuje, przekona się jaka jest smaczna.
Przepis podaję za Martą.

Ciasto kruche:

• 250 g mąki (pszennej tortowej)
• 150 g masła, schłodzonego
• 1 łyżeczka soli

• 1 jajko
plus jedna łyżka śmietany (powoduje, że ciasto jest bardziej kruche)
ciasto_kruche
Mąkę siekamy z masłem, wbijamy jajko, dodajemy śmietanę. Zagniatamy. Po wyrobieniu ciasta, owinąć je w folię spożywczą i wstawić do lodówki na czas przygotowywania nadzienia.
DSCN3483tarta_kurczak2tarta_kurczak3
Nadzienie:
  • 200g piersi z kurczaka
  • 150g kwaśnej śmietany 18%
  • jedno jajko + jedno żółtko
  • opakowanie serka mascarpone
  • sól, pieprz
  • puszka krojonych pomidorów
  • mała cebula
  • listki świeżej bazylii

Na patelni zeszklić cebulę( około dwóch łyżek drobno posiekanej), dodać do tego jedno opakowanie serka mascarpone, około 150 g śmietany kwaśnej 18%, jedno żółtko i jedno całe jajko. Doprawić solą i pieprzem. Wymieszać.

tarta_mascarpone

Formę do tarty wykładamy ciastem, robimy widelcem otworki (żeby zachowała kształt). Pieczemy ok. 30 minut. Studzimy.

tarta_kurczak5

Nadzienie wykłada się na upieczony i ostudzony spód. Na wierzch położyć pokrojone pomidory( ja osobiście wolę pomidory pelati, z puszki) i kurczaka( wcześniej już usmażonego na patelni). Udekorować listkami bazylii.

tarta_z_kurczakiem

Piekarnik: 180 stopni, 30 minut( aż masa się zetnie z wierzchu). Kroić po ostudzeniu.

 

Tarta jogurtowa z owocami

tarta_z_owocami

 

Prosta – jak to zwykle tarta, lekka – na szybki podwieczorek. I całkiem nietrudna w ozdobieniu.

Kolejny odcinek mych zachwytów i eksperymentów z tartami wszelkiej maści :)

Składniki:

  • 200g mąki
  • 100g masła
  • jajko
  • 3 kopiaste łyżki cukru pudru (dobrze mieć trochę więcej w zapasie, gdyby ktoś preferował słodszą masę jogurtową)
  • duże opakowanie jogurtu greckiego (200g, duży kubek)
  • 2 łyżki żelatyny
  • łyżeczka soku z cytryny
  • 3 brzoskwinie (użyłam takich „z ogródka”, które są znacznie mniejsze niż te z puszki; brzoskwiń z zalewy wystarczą 3 połówki)
  • do dekoracji: gruszki (3 małe szt.), brzoskwinie, winogrona (kilka sztuk)

 

Z mąki, masła, jajka i łyżki cukru pudru zagniatamy gładkie ciasto (ja wszystko wrzucam do miski na raz, wychodzi tak samo dobre ciasto :) ). Chłodzimy w lodówce przynajmniej godzinę.

Piekarnik nagrzewamy do 180C. Ciastem wykładamy formę do tarty. Pieczemy ok. 30 minut.

Brzoskwinie rozdrabniamy na puree, łyżką łączymy z jogurtem, dosładzamy do smaku cukrem pudrem – 2 czubate łyżki powinny wystarczyć, ale oczywiście to kwestia smaku – oraz dodajemy sok z cytryny.

Żelatynę zalewamy ciepłą wodą, czekamy chwilę, aż rozpuści się. Dodajemy do masy jogurtowej.

Następnie wykładamy ją na ostudzone ciasto. Dekorujemy owocami.

Przed podaniem (i po) przechowujemy w lodówce.

Kurczak po tajsku. Co z tą awangardą?

kurczak tajski

Od początku lutego prowadzę na Durszlaku oraz Zmiksowanych.pl akcję „Awangarda Smaku”. Zdecydowałam się na moderowanie wpisów zdając sobie sprawę, że to, co ktoś rozumie pod pojęciem ‚awangarda’ jest bardzo względne a chciałabym, by była to nieco bardziej moja awangarda.

Najtrudniej mi oceniać takie propozycje, które sięgają do kuchni tradycyjnych i egzotycznych. Dania takie znajdują się  na przecięciu smaków niecodziennych i codziennych. Dla ludzi na drugim końcu świata są one codziennością, dla nas – ekscentryzmem. Postanowiłam jednak tak: nie bądźmy etnocentryczni! Uznajmy inne tradycje smaków i to, że coś, co dla nas jest egzotyczne, nie znaczy, że jest takie dla całego świata. Trudno w zglobalizowanym świecie znaleźć coś absolutnie i bezwzględnie nowego, ale sam zamiar też się liczy :)

Dla przykładu – kurczak po tajsku. Nie jadamy go tradycyjnie w Polsce, ale gdzie indziej zbywany jest wzruszeniem ramion.

Składniki:

  • 600g piersi kurczaka pokrojonej w kostkę
  • puszka mleka kokosowego
  • puszka pędów bambusa
  • curry
  • sól, pieprz
  • kilka sztuk owoców suszonej żurawiny
  • chilli (może być w proszku, ale w płatkach prezentuje się efektowniej)

Kurczaka oprószamy solą, pieprzem i curry (oraz chilli, jeśli w proszku). Smażymy na patelni, po czym zalewamy mlekiem kokosowym, dodajemy odsączonego bambusa i dusimy ok. 15-20 minut. Dodajemy chilli, jeśli w płatkach. Doprawiamy solą i pieprzem. Podając (z ryżem) na talerzu układamy trochę żurawiny, której czerwone kulki świetnie komponują się z żółtym sosem.

Wykwintne jaja z kawiorem

jaja z kawiorem

 

Zacznę od tej drugiej – czytajmy etykiety! Ostatnio w pewnym markecie natknęłam się na słoiczki pełne różowych i zielonych kulek, które okazały się… kawiorem z wodorostów. Czy zamiast podróbek nie lepiej zadowolić się tańszym, ale PRAWDZIWYM produktem? Wygląda na to, że problem autentyczności nie dotyczy tylko celebrytów…

Od czasu do czasu, fundując sobie odrobinę luksusu, można pomyśleć o wytrawnej przekąsce :) Ja użyłam czerwonego kawioru, pochodzącego z ryb z gatunku łososiowatych. Najlepszy jakościowo (i najdroższy za razem) jest czarny kawior, pochodzący od ryb z gatunku jesiotrowatych podawany tradycyjnie z blinami i szampanem.

SKŁADNIKI:

  • 5 jaj ugotowanych na twardo
  • mała puszka kawioru
  • łyżeczka majonezu
  • słodka i ostra papryka
  • liście bazylii do dekoracji

Jaja przekrajamy na połówki i łyżeczką przekładamy żółtka do osobnej miseczki. Dodajemy do nich łyżeczkę majonezu oraz paprykę. Na koniec powstałą masę delikatnie mieszamy z kawiorem – nie podaję proporcji, dostosujcie je do własnego smaku i gustu.

Masę kawiorową nakładamy z powrotem do białek i dekorujemy listkami bazylii. Podajemy ze schłodzonym białym winem :)

 

Dietetyczny indyk z musem rodzynkowym

DSC02778

Słodko-winny smak świetnie komponuje się z mięsem indyka. Na dodatek (i wbrew pozorom) przepis jest prosty i efektowny. Idealny na szybki obiad lub kolację :)

Dla spotęgowania ‚efektowności’ polecam podanie z sałatką owocową :)

Składniki:

  • 600g fileta z piersi indyka
  • 100g rodzynek
  • 12 łyżek białego wina
  • sól, pieprz, rozmaryn
  • 4 łyżki migdałów w płatkach

Rodzynki zalewamy 10 łyżkami wina i odstawiamy na przynajmniej godzinę.

Danie można przygotować na dwa sposoby – grillując mięso lub smażąc. Wybór należy do Was, ja przygotowałam wersję grillowaną.

Mięso kroimy na medaliony, oprószamy solą, pieprzem i rozmarynem. Smażymy lub grillujemy.

Na suchej patelni prażymy migdały. Następnie patelnię mocno rozgrzewamy i wlewamy rodzynki z winem. Czekamy, aż większość wina odparuje, następnie zawartość patelni przekładamy do blendera. Dodajemy resztę wina i miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji.