Jak powinno się tworzyć przepisy


Po raz kolejny chapeau bas dla p. Augusta Leckera za niepowtarzalny styl.

W głębi po lewej zawieruszył się słoiczek z konfiturą jabłkową w stylu starofrancuskim (pommes au beurre

Autor: Billy Frank Aleksander
Na licencji: wolny od tantiem (royalty free)

salé*), coś więc trzeba było z niej zrobić. Najlepiej sos.

W rondelku roztapiamy pół kostki masła subtelnie podlanego libańską oliwą (nie lubimy przecież monopoli tłuszczowych). Dodajemy garść pistacji i patrzymy z radością, jak oddają swój miękki zielony kolor, jednocześnie chłonąc tłuszcz.

Następnie w pistacjowej toni zanurzamy trzy stołowe łyżki konfitury. Całość grzejemy na wolnym ogniu. Gdy konfitura zacznie się rozpływać, dodajemy kilka płatków kruszonej papryczki chilli, szczyptę soli i świeżo mielony pieprz. Mieszamy. Na razie jest zbyt słodko, trzeba więc smak złamać. Jak zawsze niezawodny okazuje się przecier z fig w occie (vinaigre et de puple de figue). Sos przykrywamy i przez kilka minut dajemy mu się dojrzeć.

Gdy te upłyną, zachwycamy się uniwersalnością naszego dzieła – sos pasuje i do różowego łososia gotowanego na parze, i do majowych zielonych szparagów i do białego jaśminowego ryżu. To dobrze, bo wszystko można podać na jednym talerzu. Będzie mniej zmywania.

* Konfitura jabłeczna na słonym maśle.

 August Lecker Sprzątamy spiżarnię
Wpis pochodzi z Kultury Liberalnej
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s