Kuchnia a la markiz de Sade


Azaliż najwyższym celem gastronomii nie powinno być zaprowadzanie ładu w gąszczu ideowym, który zagraża rodzajowi ludzkiemu, a zarazem udzielanie nieszczęsnym dwunożnym istotom wskazówek, jak kierować sobą i własnymi apetytami? Bombardowani stale wynikami badań naukowców, wynalazkami dietetyków, modami narzucanymi przez restauratorów i zakamuflowanymi kampaniami tysiąca stowarzyszeń handlowych, ludzie często traktują własne gusta jako ostatni z punktów odniesienia.

Markiz de Sade
obraz jest własnością publiczną

(…) Jeśli ktoś, na swoje nieszczęście, wyznaje też jakąś religię, to prawdopodobnie będzie wiódł najmarniejszy z żywotów, w najciaśniejszym gastronomicznym kaftanie bezpieczeństwa. Chodząc po tak wysoko zawieszonej kulinarnej linie, wierzy, że doczeka się nagrody w postaci długiego życia, dobrego zdrowia, moralnej przewagi.

Przyznaj, czytelniku, że lata abstynenji i naiwnej wiary w niskotłuszczowe jogurty nie uchroniły cię od brzucha jak balon, obwisłych policzków i zaburzeń seksualnych. Życie na diecie przyprawiłeś wychudzoną, ściągniętą twarzą, od ciągłego unoszenia brwi na widok posiłków twojego kolegi dostałeś zmarszczek na czole, a twoje wieczory są samotne i nudne

 

Mark Crick Zupa Franza Kafki

Prószyńki i S-ka 2005

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s