Porozumienie inaczej


Spędziłam w kuchni prawie dwadzieścia lat, rozmyślałam o gotowaniu, pisałam o nim, uczyłam innych przyrządzania potraw, tropiłam akcje kulinarne na odległych kontynentach, płaciłam za godziwe życie, bo często udawało mi się sporo zarobić w swoim zawodzie. Tymczasem dla Fernanda to wcale nie jest zawód, tylko jobette, sympatyczne płatne hobby. Byłą zaufaną architektką cudzych i własnych gastronomicznych marzeń, Niejednokrotnie byłam bliska odejścia z zawodu, ale zostałam, polegając na tym, co wiem o gotowaniu i co czuję w związku z nim. W przyszłości powiem to Fernandowi, spokojnie, niespiesznie, nawet wyciągnę podniszczoną teczkę pełną drukowanych dowodów moich osiągnięć, dowodów, które przez lata wycinałam z czasopism i gazet. Kiedy to zrobię, on będzie miał do powiedzenia tylko jedno:

– Teraz, gdy pozostałaś „bez języka”, wymyśliłaś sobie, że porozumiesz się z ludźmi za pomocą swojej kuchni.

Banał.

 

Marlena de Blasi Tysiąc dni w Wenecji

Wydawnictwo Literackie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s