„Czy życzy sobie pani skosztować zupy, droga Jane?”


Fragment książki ze zbiorem przepisów z XVII-XVIII wieku:

Autor: juliaf
Na licencji CC

Największa różnica między współczesnym obiadem a tych z czasów Jane Austen kryje się  rozumieniu pojęcia ‚danie’. Przeszło ono ogromną ewolucję tak w zakresie ilości, jak i wizualnej aranżacji. Idąc do restauracji na obiad złożony z dwóch dań zjemy zazwyczaj zupę i drugie danie (w Anglii będzie to danie główne i deser), ewentualnie przystawkę i danie główne. Obiad trzydaniowy zostanie prawdopodobnie uzupełniony o przystawkę lub deser (w Anglii – o przystawkę lub zupę). Jedzenie, pokrojone i podzielone na porcje, przyniosą nam kelnerzy w chwilę po złożeniu przez nas zamówienia. Biesiadnicy z czasów króla Jerzego wchodzili do jadalni i pierwszą rzeczą, która rzucała im się w oczy był obficie zastawiony stół. Była na nim ryba i pieczyste, zupy i dziczyzna, drób, pasztety, jarzyny, pikle, kremy na słodko i słono, budynie i galaretki – w liczbie, ależnie od okazji, od pięciu do dwudziestu pięciu misek i innych naczyń rozstawionych wokół potrawy głównej. Te wszystkie malowniczo wyglądające smakołyki zwano ‚daniem’, a stanowiło ono jedynie część obiadu

 

„Książka kucharska Jane Austen”M. Black i D. Le Faye

Wydawnictwo Literackie 2010

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s