Warszawskie, berlińskie, wiedeńskie – ale pączki! (i przepis)


To jest pierwszy wpis na ninejszym blogu.

Moje pączki, przepis niżej w tekście

Długo szukałam pretekstu, żeby zacząć pisać. Okazuje się, że smażenie pączków nie tylko motywuje tkankę tłuszczową, ale i w pewnym stopniu komórki mózgowe.

Przy okazji dopieszczania podniebienia warto co nieco o pączku dowiedzieć się, bo jeżeli myślicie, że po zjedzeniu pączków z różnymi nadzieniami jesteście doświadczeni, to mówię Wam: nie!

Ci, którzy jak ja uważają, że słodkiego nigdy dość, powinni bliżej zapoznać się z turecką lokmą – małymi, nienadziewanymi pączkami nasączanymi syropem cukrowym i posypanymi skórką pomarańczową.Ci z kolei, który za słodyczami nie przepadają mogą przetestować średniowieczny polski przepis na pączki: kulki  chlebowego ciasta nadziewane chrupiącą słoninką i smażone na smalcu. Nieco bardziej wprawni mogą spróbować zrobić pączki berlińskie – smażone na bardzo rozgrzanym tłuszczu kilkadziesiąt sekund. Albo amerykańskie doughnuts z dziurką w środku (w moim ulubionym wariancie lekko polane czekoladą i posypane migdałami).

Gdyby tego było mało, można również przyrządzić pączki w wersji light – na parze. Powstaną wówczas słodkie bułeczki, które na pewno będą wspaniale smakować z sosem owocowym (np. ze zmiksowanych truskawek).

A tym, którzy wolą kupić i mieszkają w Trójmieście polecam cukiernię „Pączuś” na skrzyżowaniu Świętojańskiej i 10 Lutego w Gdyni. Do wyboru m.in: pączki z chałwą, nutellą, marcepanem, różą (wiadomo), gruszkami, wiśniami i inne. Świeżutkie i chrupiące, ekstraklasa. Trochę trzeba postać, ale zapewniam, że warto!

A przechodząc jeszcze bardziej do rzeczy, oto mój (dziś sprawdzony) przepis na pączki, który powstał jako mieszanka kilku różnych przepisów:

  • 500g mąki
  • 50g cukru
  • 50g świeżych drożdży
  • 200ml mleka
  • 4 żółtka
  • opakowanie cukru wanilinowego
  • 1,5 l oleju
  • łyżeczka spirytusu
  • 3 łyżki oliwy lub rozpuszczonego masła

Mleko podgrzać tak, by było ciepłe, ale nie gorące (w zbyt gorącym drożdże zaparzą się i nie rozmnożą), dodać cukier i wkruszyć drożdże, wymieszać,odstawić, by nieco wyrosły (ok. 10 minut). W międzyczasie w misce wymieszać: mąkę, żółtka, cukier wanilinowy spirytus. Dodać drożdże, chwilę wyrabiać łyżką, a następnie wlać tłuszcz. Wyrobić gładkie ciasto i odstawić na ok. pół godziny (tak, by wyraźnie wyrosło, najczęściej mówi się: by podwoiło swoją objętość, ale tu nie byłam ortodoksyjna).

Takie wyrośnięte ciasto można rozwałkować na grubość ok. półtora cm.

Jest kilka sposobów wyrabiania pączków:

  1. Z rozwałkowanego ciasta wycinać krążki (kubkiem, szklanką, ewentualnie cyrklem…) i nadziewać ostro zakończoną szprycą po usmażeniu;
  2. Wykrawać po dwa krążki na pączka (wówczas ciasto można rozwałkować na niecały 1cm), na jednym kłaść nadzienie i sklejać z drugim;
  3. Ręcznie wyrabiać kulki z nadzieniem;
  4. Ciasto rozwałkować na prostokąt, na jednej połowie w rówych odstępach kłaść nadzienie, przykryć drugą połową ciasta i wykrawać krążki;

(Ja robiłam metodą 1. i 3., chociaż następnym razem skorzystam raczej z 4.).

Smażenie pączków

Pączki smażymy na głębokim tłuszczu. Jak najlepiej sprawdzić temperaturę tłuszczu? Gdy tłuszcz wydaje się rozgrzany wrzucamy kawałek ciasta – pączka „testowego”.  Gdy zacznie się rumienić, można wrzucać resztę.

Aby zrobić amerykańskie pączki, w wyciętych krążkach wycinami dodatkowy na środku, nic prostszego.

Czym dekorować pączki? Ja moje udekorowałam lukrem (taaak, dużo lukru!), płatkami migdałów i kandyzowanymi wiśniami, a donughty czekoladą i kolorowymi dropsami, ale można również:

  • gorzką czekoladą i orzechami – dla miłośników mniej słodkich wersji;
  • mieszanką keksową (wółczas polecam do lukru dodać odrobinę soku z cytryny) – kolorowo;
  • białą i ciemną czekoladą – w zeberkę;
  • do lukru dodać odrobinę barwnika spożywczego i robić np. czerwone z kandyzowanymi wiśniami – niebanalnie;

A więc do roboty i jedzmy pączki – przesąd mówi, że im więcej zjedzonych pączków tym więcej szczęścia w roku. A poza tym i tak pójdzie w cycki… ;)

Reklamy

One thought on “Warszawskie, berlińskie, wiedeńskie – ale pączki! (i przepis)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s